Miks pod master.
nano - 03-03-2010 22:40
Jeśli znajdą się chętni do zrobienia testu, to zapraszam do pobrania próbki spakowanego miksu w wave.
Chcę obadać, jak inni by widzieli mastering tego miksu, bo jednak taka powinna być "droga" utworu (nagranie, miks, mastering - wykonane przez innych ludzi).
Na sumie nie ma nic, poza SSL Bus Compressor'em.
http://www40.zippyshare.com/v/61051512/file.htmlEDIT: Przy okazji, może cie odnieść się do samego miksu, jak go słychać.
Lolo - 05-03-2010 14:18
co do miksu, to się nie znam, ale... :) werbel stanowczo za mocno się wybija, no i na refrenie wszystko siada
nano - 08-03-2010 17:49
W żadnym wypadku nic takiego nie powinno się dziać o czym napisałeś, choć -4dB RMS - to mówi samo za siebie. Dzieki ze zechciałeś podjąć sie tego testu, ale przesadziłeś i dla tego Ci zapewne "siada wszystko na refrenie".
nano - 08-03-2010 17:56
Moja probka masteru:
http://www.sendspace.pl/file/e2a92909da32182f329185b
Księciunio - 08-03-2010 18:33
Mam podobne zdanie jak Lolo.
Dodał bym jeszcze za głośne tomy, bass i tą chwilową resztkę gitary.
nano - 08-03-2010 23:39
Nom, najlepiej to schować wszystko z tyłu, a zostawić na przodzie tylko gitary. To był by dopiero miks. Ludzie..., ten numer ma grac a nie sie smarkać jak niektóre bez jajowe, jałowe kawałki. Wiem że preferencje i uszy każdego są różne, ale bez przesady Koledzy. Ruskie miksy mamy robić?
nano - 08-03-2010 23:47
Wiem tez, że prosiłem o odniesienie sie Was do tego miksu, ale nie jestem też głuchy i pisanie takich rzeczy jw., to lekka przesada. Właśnie w wielu przypadkach, w dzisiejszych kawałkach (i popowych i rockowych, nawet w demkach na tym forum) słychać brak wyobraźni i poczucia poweru w miksach. werble sa nagrywane jak by ktoś stukał za ścianą w blachę, a tomy jak w pudła kartonowe. Ja jestem zwolennikiem dobrych garów, które graja i napędzają numer, a nie tylko są, bo jest pałkier w kapeli. może dla tego, ze sam stukam w gary. Moze takie zboczenie mam. choć po rozmowach z wieloma kolegami w moim fachu (jako muzyk), właśnie maja często pretensje, ze numer jest do dupy, bo został zmiksowany jak kawałki M. Bajora, choć to rock - stopa flakowata, werbel o dziweku rynny, lub paczki zapałek, tomy kapcie, a blachy..., gdzieś tam je słychać, ze coś tam szeleści. Drumy maja zapier...ać, a nie sie smarkać. Czy tak nie jest?
Smiechu - 09-03-2010 01:33
Drumy maja zapier...ać, a nie sie smarkać. Czy tak nie jest?
Wszystko racja... co mówisz... tylko najpierw to trzeba to zagrać z jajem i mieć dobrze wystrojone i przygotowane gary... a z tym 80% pseudobębniarzy ma problem... to taka ogólna uwaga nie dotyczy ona Twojego miksu...
jaca - 09-03-2010 03:51
To ja tak ;)
Dla mnie:
-W drugiej części ref wokal za cicho
- hh i ride ściszyć lub okroić z górki górki;)
Na poziomie miksu całość za cicho;)
Ps.Ale ja to się naprawdę nie znam:)
nano - 09-03-2010 08:38
He, a jeszcze nie tak dawno temu w temacie monitorów, ktoś napisał, ze Adasie S3a i A7 maja podbitą ostra górkę. A może raczej, to ja mam tak przytłumiony sluch (hihihihi), ze dopierniczam gwizdu. A tak poważnie, to to jest własnie to na co liczyłem. Faktycznie, górka hh i ride, jest deczko zbyt wyeksponowana, choć słuchając tego miksu na Adaśkach nie jest to aż tak drastyczne, żeby było niepoprawne - ale to tylko moje zdanie.
nano - 09-03-2010 08:41
To ze nie jest tak drastycznie, to mam na myśli inne referencyjne kawałki w których (w nie jednym przypadku), górka jest jeszcze bardziej dopalona.
jaca - 09-03-2010 10:55
Po odsłuchaniu rano:) stwierdzam że znowu popsułem:) Eh.
Księciunio - 09-03-2010 11:24
... Wiem że preferencje i uszy każdego są różne, ale bez przesady Koledzy. Ruskie miksy mamy robić?
Przyznaję, że troszeczkę przesadziłem z tą oceną, ale myślałem, że w ten sposób zwrócisz większą uwagę na swój miks. Największym problemem w nim jest wokal. Nie może się przebić w pasmach do reszty instrumentów. Już od pierwszych zgłosek słychać jak lekko w zwrotce przysiada. Ale jest to jednostajne i można uznać, że tak ma być. Ale jak przychodzi refren, to on siada i to za bardzo. Chowa się gdzieś, jak za ścianą, i momentami robi się z tego taki mały uśmiech Mariana. Do tego ten zbytnio wyeksponowany werbel pobłębia to wrażenie. Ty jesteś tutaj realizatorem i producentem, a ja ze swej strony tak oceniam twoją pracę. Troszkę też nie podoba mi się to, że twój miks tak bardzo pływa w tym basie. Jest to jeszcze w normie, chociaż jakiś tam nadmiar jego daje się odczuć.
Zrób coś chociaż z tym wokalem, a master tego kawałka będzie większą przyjemnością ;)
jaca - 09-03-2010 12:56
Zrób coś chociaż z tym wokalem, a master tego kawałka będzie większą przyjemnością ;)
O to to to ;)
jaca - 09-03-2010 13:03
He, a jeszcze nie tak dawno temu w temacie monitorów, ktoś napisał, ze Adasie S3a i A7 maja podbitą ostra górkę. A może raczej, to ja mam tak przytłumiony sluch (hihihihi), ze dopierniczam gwizdu. A tak poważnie, to to jest własnie to na co liczyłem. Faktycznie, górka hh i ride, jest deczko zbyt wyeksponowana, choć słuchając tego miksu na Adaśkach nie jest to aż tak drastyczne, żeby było niepoprawne - ale to tylko moje zdanie.
Sie nie mam co równać w kwestii odsłuchu ;) , ale u mnie jednak za dużo wyłazi tej górki ( no chyba że rms -12 robimy;) ). Ja lubie dużo górki i tak bym widział ten kawałek , referencji brak:) ale jak włączysz to na wieży z korekcją "uśmiech dyskoteki" , to Ty raczej nie będziesz się śmiał :)
Hm ,że co, że mam dobry odsłuch? ;)
A, i czemu właśnie "na to" liczyłeś?
krystiankania - 09-03-2010 19:38
otwarty na sugestie:)
Smiechu - 09-03-2010 22:59
Panowie... a wy tak za te masteringi się zabraliście :p i marudzicie na miks... a w ogóle zaczęliście od tego że należałoby działać w trybie MS?? W ten sposób można zdziałać o wiele więcej niż przy stereo... chociażby mocniejsze skompresowanie kanału M powinno zniwelować wasze problemy z werblem... oraz korekcja na kanale M wpłynie też w większej mierze tylko na wokal, a nie na instrumenty umiejscowione w panoramie...
Skoro kolega oddaje w wasze ręce miks do masteru to już wasza w tym głowa żeby to dobrze wyszło... skoro podczas miksu była taka wizja to nie ma co się sprzeczać chyba że są jakieś ewidentne błędy... ale tutaj tego nie widzę...
I pamiętajcie jaki jest jeden z celów masteringu... wyrównanie pasmowe tak aby na większości sprzętów odbiór był jak najbardziej czytelny i przyjemny... jeśli ktoś wam pisze że po waszym masterze całość jest zbyt jasna u niego... to oznacza że master nie został poprawnie wykonany...
jaca - 09-03-2010 23:37
I pamiętajcie jaki jest jeden z celów masteringu... wyrównanie pasmowe tak aby na większości sprzętów odbiór był jak najbardziej czytelny i przyjemny... jeśli ktoś wam pisze że po waszym masterze całość jest zbyt jasna u niego... to oznaca że miks nie został poprawnie wykonany...
no to, to napisałem. o co chodzi?
m-s mam u siebie ale ja się nie znam,to raz, a dwa to łatwiej coś poprawić w miksie przecież, aniżeli męczyć master. ;)
Smiechu - 09-03-2010 23:52
no to, to napisałem. o co chodzi?
m-s mam u siebie ale ja się nie znam,to raz, a dwa to łatwiej coś poprawić w miksie przecież, aniżeli męczyć master. ;)
A gdzie ja napisałem miks?? :p miał być master... spałem dziś 2h i wychodzą teraz kwiatki...
jaca - 09-03-2010 23:56
A gdzie ja napisałem miks?? :p miał być master... spałem dziś 2h i wychodzą teraz kwiatki...
Wiedziałem że chodzi Ci o master ;), ale często się słyszy, że trzeba miks poprawić, więc czemu tego nie zrobić ;)
Słuchałeś tego miksu? Jakie wnioski?
Smiechu - 10-03-2010 00:11
Słuchałem w domu... więc trudno cokolwiek powiedzieć... tak jak napisałem... uważam że nie ma tragedii żeby nie dało się tego dobrze zmasterować...
Jesteś przyzwyczajony że robisz sobie mastering na sumie miksu... i w każdej chwili możesz coś zmienić... a tutaj trzeba kombinować i się czepiasz że miks zwalony...
Ja też kiedyś usłyszałem od "masteringowca", pan poprawi miks bo stopy za cicho... a co się okazało ten tak sprasował nagranie że rzeczywiście te stopy zniknęły... po mojej sugestii że materiał nie musi być tak bardzo sprasowany zastałem wyśmiany... niestety nie mogłem nic powiedzieć bo byłem tylko "pośrednikiem" i musiałem poprawić stopy... co wtedy czyli 4 lata temu oznaczało dla mnie robienie od nowa miedzymiksu bębnów we wszystkich kawałkach na płycie... takie patenty się robiło jak miało się Athlona 1,7GHz i 1Gb ramu :D po wszystkim maksymalna prasa i tak zabiła dynamikę stopek i moje zmiany nie wiele pomogły... ale najważniejsze że klient był zadowolony...
nano - 10-03-2010 00:11
A no właśnie. Dyskusja zaczyna nabierać znaczenia o jakie mi chodziło. wile razy, dostaje sie materiał i nie ma juz sie wpływu na to co sie dzieje z miksem, a zrobić trzeba tak, żeby gadało jak należy.
Inna sprawa, to właśnie użycie M/S. Tu też chce podkreślić, że bardziej zależy mi na tym by master był wykonany w stereo a nie w M/S. Nie da się? Da się. Nie wiem jak, nie wiem na czym odsłuchiwany jest ten miks u Was, ale u mnie (zaznaczam, monitory klujące w uszy - Adam) nie ma ani zbyt wystającego werbla, ani zbyt ostrej góry, a przynajmniej nie na tyle by robić z tego aferę.
Dziś robiliśmy testy na tym miksie z kolegą, na wtyczkach, klockach itd... i doszliśmy do wniosku, że to nie jest wina miksu że on siada. Panowie, to kompresory Wam nie wyrabiają, lub nie są odpowiednio ustawione. Jutro zapodam zgranie na sygnale stereo, bez M/S i sami zobaczycie czy się nie da. Dodam że robiona była wyłącznie kompresja, nie dotykaliśmy się korekcji, a jednak udało się zrobić to tak, że miks nie stracił na dynamice i nigdzie nie usiadł.
jaca - 10-03-2010 00:25
Śmiechu , nie czepiam się, tylko zauważyłem że lekko coś nie halo z tą górką, przeczytaj jeszcze raz wcześniejsze posty. Zresztą Nano przytaknął, że i owszem lekko wystaje, ale nie na tyle żeby panikować. Więc ja się cieszę że to zauważyłem to raz , dwa jak można i chcemy, to poprawmy miks, będzie się łatwiej masterować;) a trzy, to jak nie trzeba i da się zrobić dobrze bez poprawiania, to idę robić;)
\" Faktycznie, górka hh i ride, jest deczko zbyt wyeksponowana, choć słuchając tego miksu na Adaśkach nie jest to aż tak drastyczne, żeby było niepoprawne - ale to tylko moje zdanie. \"
Ps. I gdzie ja napisałem że miks zwalony? O werblu też nic nie pisałem . Tylko lekko ta górka mi utrudnia zabawę.I wokale . Czytaj dokładniej a nie sobie dorabiasz co Ci potrzebne ;)
jaca - 10-03-2010 00:30
. Dodam że robiona była wyłącznie kompresja, nie dotykaliśmy się korekcji, a jednak udało się zrobić to tak, że miks nie stracił na dynamice i nigdzie nie usiadł.
Wtyczka? Jaki rms?
Smiechu - 10-03-2010 00:38
Ps. I gdzie ja napisałem że miks zwalony? O werblu też nic nie pisałem . Tylko lekko ta górka mi utrudnia zabawę.I wokale . Czytaj dokładniej a nie sobie dorabiasz co Ci potrzebne ;)
Sorki... pisałem ogólnie... o wątku... potem coś mnie tknęło żeby skierować wypowiedz do Ciebie :p idę lepiej się wyspać :D
jaca - 10-03-2010 00:52
Sorki... pisałem ogólnie... o wątku... potem coś mnie tknęło żeby skierować wypowiedz do Ciebie :p idę lepiej się wyspać :D
Ok, luz :) Przyjąłem na klate za resztę kolegów ;) wasze wypowiedzi z Nano :). Mam nadzieję że to jutro usłyszymy ;), oczywiście najpierw ja a pózniej Wy :)
nano - 10-03-2010 01:30
hehe, spoko. damy rade
Lolo - 10-03-2010 02:16
A no właśnie. Dyskusja zaczyna nabierać znaczenia o jakie mi chodziło. wile razy, dostaje sie materiał i nie ma juz sie wpływu na to co sie dzieje z miksem, a zrobić trzeba tak, żeby gadało jak należy.
Inna sprawa, to właśnie użycie M/S. Tu też chce podkreślić, że bardziej zależy mi na tym by master był wykonany w stereo a nie w M/S. Nie da się? Da się. Nie wiem jak, nie wiem na czym odsłuchiwany jest ten miks u Was, ale u mnie (zaznaczam, monitory klujące w uszy - Adam) nie ma ani zbyt wystającego werbla, ani zbyt ostrej góry, a przynajmniej nie na tyle by robić z tego aferę.
Dziś robiliśmy testy na tym miksie z kolegą, na wtyczkach, klockach itd... i doszliśmy do wniosku, że to nie jest wina miksu że on siada. Panowie, to kompresory Wam nie wyrabiają, lub nie są odpowiednio ustawione. Jutro zapodam zgranie na sygnale stereo, bez M/S i sami zobaczycie czy się nie da. Dodam że robiona była wyłącznie kompresja, nie dotykaliśmy się korekcji, a jednak udało się zrobić to tak, że miks nie stracił na dynamice i nigdzie nie usiadł.
Racja, przy średnim RMS -10 da się usiedzieć w konwencji bez przysiadów, ale jak chce się podnieść, to wyskakuje zachwiany bas i ostry werbel. Myślałem, że to ma być w konwencji popowych hitów z panienką na wokalu?
jaca - 10-03-2010 02:54
A tak?
nano - 10-03-2010 08:58
No ma byc, ale -10, a -4dB RMSu..., raczej robi różnicę. Jeśli możecie, to odnieście się do zgrania z tego linka.
http://www.sendspace.pl/file/e2a92909da32182f329185b
nano - 10-03-2010 09:05
Jaca, wydaje mi sie że coś z kompresją jest nie halo w Twoim, lub limiter Ci tak prasuje, że miażdży cały sound. Słychać dosłownie zgniatanie dźwięku i mam wrażenie, jak by dźwięk nie mógł dać z siebie poweru przez to - nie wiem jak to ubrać w słowa, ale jakoś tak mi sie wydaje. Szczególnie słychać to właśnie na basie i werblu. Słuchnij mojego linka powyżej, napisz jak Ci to słychać? Zwróć uwagę na całe pasmo.
nano - 10-03-2010 09:11
Dodam że z pośród kilku limiterów, najlepiej sprawdził sie limiter z pokładu Ozone 4. Nawet sprzętowy L2 sidał - heh, niewiarygodne, ale prawdziwe. Nie wiem jak oni tego dokonali, ale Ozonowy limiter robi naprawdę dobrą robote.
Księciunio - 10-03-2010 09:57
Widzę, że stałem się w tym wątku jedynym agresorem ;)
Może więc wytłumaczę powody swojego działania. Takiego a nie innego.
Użytkownik Nano nie jest świeżo zarejestrowanym uczestnikiem tego forum, który sklecił pierwszy miks swojego życia i próbuje się dowiedzieć, jak by to jego dzieło przeprasowali zawodowcy. Myślałem, że jak już jakiś zawodowiec umieszcza tutaj swoje wiekopomne działo, to też i poprzeczka powinna iść sporo do góry. Skoro jutro, czy też pojutrze mogę się spodziewać tego nagrania w naszym Radio, to też trzeba pomóc zrobić z tego dzieła najwyższy sort. Moim zdaniem drobne niedociągnięcia które zauważyłem w tym miksie lepiej by było poprawić na etapie miksu, niż brać się za drogie żelazka, które w tym miejscu mniej przypieką a w tamtym bardziej. W mojej ocenie prasowanie i EQ to jest zawsze coś kosztem czegoś. Oczywiście efekt koncowy może być całkiem zadowalający, ale czemu nie może być wzorcowy. Powtórne ruszenie paroma suwaczkami na etapie miksu, może wyjść o wiele lepiej dla tego nagrania.
Ja tak myślę.
Nie mam zabawek za $$$$$$$, więc nie mogę powiedzieć co też za cuda potrafią one wyczyniać, ale na podstawie prostych narzędzi za dużo tutaj się nie zdziała. (Myślmy tutaj o tym przeboju do radio, czy też MTV ;)
Moim zdaniem utwór ma w sobie potencjał. Można wyciągnąć go z tego nagrania i cieszyć się ze swojego dzieła, albo też można np. przez pośpiech zatracić go na zawsze. Wybór należy do autora wątku i jego doradców ;)
Ponieważ tak jak wspomniałem, nie mam tych zabawek za $$$$$$$, więc nie mogę podjąć się próby zrobienia z tego pierwszego sortu.
nano - 10-03-2010 10:49
Nie no spoko Kolego, tylko nie łapie Twojego toku myślenia. Mówisz "Użytkownik Nano nie jest świeżo zarejestrowanym uczestnikiem tego forum, który sklecił pierwszy miks swojego życia i próbuje się dowiedzieć, jak by to jego dzieło przeprasowali zawodowcy...", a w następnie "Myślałem, że jak już jakiś zawodowiec umieszcza tutaj swoje wiekopomne działo, to też i poprzeczka powinna iść sporo do góry...". Sprecyzuj do kogo, lub o kim mówisz, bo nie łapie. To jedno.
Druga sprawa, to raczej na tym forum są ludzie, którzy doskonale wiedzą że to na etapie miksu powinno się szukać niedociągnięć i je poprawiać, a nie przy masteringu. Głównym moim celem było, by usłyszeć "inna rękę" jeśli chodzi o master. Sam tez kiedyś przerabiałem podobne tematy, że jak cos nie idzie, to najlepiej zwalic to na miks, ale nie o to chodzi. Skoro nawet, ten miks jest nie jest do końca poprawny, to właśnie..., czy juz sie nie da zrobić z niego materiału godnego właśnie do radia? Moim zdaniem da się i w tym kierunku idzie bieżąca dyskusja, bo nie sztuką jest zrobić master na zaje...stym miksie, bo dobry miks obroni się nawet bez masteru.
nano - 10-03-2010 11:06
Nie no spoko Kolego, tylko nie łapie Twojego toku myślenia. Mówisz \"Użytkownik Nano nie jest świeżo zarejestrowanym uczestnikiem tego forum, który sklecił pierwszy miks swojego życia i próbuje się dowiedzieć, jak by to jego dzieło przeprasowali zawodowcy...\", a w następnie \"Myślałem, że jak już jakiś zawodowiec umieszcza tutaj swoje wiekopomne działo, to też i poprzeczka powinna iść sporo do góry...\". Sprecyzuj do kogo, lub o kim mówisz, bo nie łapie. To jedno.
Druga sprawa, to raczej na tym forum są ludzie, którzy doskonale wiedzą że to na etapie miksu powinno się szukać niedociągnięć i je poprawiać, a nie przy masteringu. Głównym moim celem było, by usłyszeć \"inna rękę\" jeśli chodzi o master. Sam tez kiedyś przerabiałem podobne tematy, że jak cos nie idzie, to najlepiej zwalic to na miks, ale nie o to chodzi. Skoro nawet, ten miks jest nie jest do końca poprawny, to właśnie..., czy juz sie nie da zrobić z niego materiału godnego właśnie do radia? Moim zdaniem da się i w tym kierunku idzie bieżąca dyskusja, bo nie sztuką jest zrobić master na zaje...stym miksie, bo dobry miks obroni się nawet bez masteru.
Chyba zajarzyłem. Heh. Wychodzi nocne siedzenie. Spoko
Smiechu - 10-03-2010 14:05
Tylko że panowie... zachowujecie się tutaj... jakbyście rzeczywiście byli specjalistami w dziedzinie masteringu nagrań... a to bardzo trudna sprawa...
Co innego jest sobie sprasować nagranie kompresją i limiterem na sumie własnego miksu... a co innego zrobić prawdziwy profesjonalny mastering na śladzie stereo... skoro cały miks jest dla was za jasny to jaki problem użyć korekcji?? Co innego gdyby któryś z elementów miksu był zbyt jasny w stosunku do innego...
Nano... no ja od paru lat używam Ozone do masteringu swoich nagrań... prócz limitera używam z niego saturacji i stereo enhancera... Ozone jest chwalony za swój algortym limitera (inteligent I i II)... z tymi algorytmami chodzi dynamiczny dobór czasu relese... mój miks w temacie Mix Off z Gearsluts jest właśnie tą wtyką zmasterowany... najpierw sam limiter z suwakiem ustawionym na clipping który obcina werble i trochę stopy... a na drugiej instancji ozone... saturacja delikatna korekcja i ponownie limiter ale ustawiony suwak na smooth... i bez wiekszego wysiłku -9dB RMS :p i zbędnej pompki czy innych cudów...
nano - 10-03-2010 15:03
Racja, Ozone ma superowy limiter i stereo. Mogli by dopracować wygląd i obsługę kompresora i już by było spoko całkowicie, ale ogólnie jak na wtykę vst, jest bardzo dobry.
Co do masteringu, to zgadza się, to jest proces, do którego człowiek (specjalista) jest przygotowywany przez lata - lata nauki, praktyki itd. Sam wiem ze to co ja nazywam moim masteringiem, ma wiele do życzenia, ale trzeba sobie radzić jakoś. Inni z forum tez robią masteringi, ale ja wiem swoje, że sa masteringi i "masteringi".
W tym wątku chciałem zobaczyć inne spojrzenie na finalna obróbkę tego miksu, czy jak to potocznie nazywamy, finalnego masteringu.
jaca - 10-03-2010 15:07
Tylko że panowie... zachowujecie się tutaj... jakbyście rzeczywiście byli specjalistami w dziedzinie masteringu nagrań... a to bardzo trudna sprawa...
Co innego jest sobie sprasować nagranie kompresją i limiterem na sumie własnego miksu... a co innego zrobić prawdziwy profesjonalny mastering na śladzie stereo... skoro cały miks jest dla was za jasny to jaki problem użyć korekcji?? Co innego gdyby któryś z elementów miksu był zbyt jasny w stosunku do innego...
Nano... no ja od paru lat używam Ozone do masteringu swoich nagrań... prócz limitera używam z niego saturacji i stereo enhancera... Ozone jest chwalony za swój algortym limitera (inteligent I i II)... z tymi algorytmami chodzi dynamiczny dobór czasu relese... mój miks w temacie Mix Off z Gearsluts jest właśnie tą wtyką zmasterowany... najpierw sam limiter z suwakiem ustawionym na clipping który obcina werble i trochę stopy... a na drugiej instancji ozone... saturacja delikatna korekcja i ponownie limiter ale ustawiony suwak na smooth... i bez wiekszego wysiłku -9dB RMS :p i zbędnej pompki czy innych cudów...
Smiechu... specjalistą nie jestem, koledze Nano chodzilo o zbadanie czegoś, bada i się cieszy że idzie po jego myśli.
Miks nie jest za jasny tylko szpilki w hh i ride. Więc : " Co innego gdyby któryś z elementów miksu był zbyt jasny w stosunku do innego..." właśnie , kurde piszę że jest . Wrrrr
Wyśpij się jeszcze.
Też obcinam na wstępie, ale tu jest ciężko z tym rms. I nie piszcie że jest ok bo Ozone to robi i ok, bo jest inaczej, skoro TYLKO ozone sobie z tym miksem radzi .
nano - 10-03-2010 15:23
Jaca, słuchałeś zgrywki z tego linka co podałem? Jak Ci sie to widzi?
jaca - 11-03-2010 00:19
Jaca, słuchałeś zgrywki z tego linka co podałem? Jak Ci sie to widzi?
Fajnie to siedzi :) mięciutkie takie,dół oddycha ,ale pompka lekka jest, ale fajna ;) Górka spokojna taka , tylko wokal bym otworzył w górze ;), ale nie mam referencji więc nie wiem czy nie marudzę :) i refren i tak głośniej wokal bym zrobił bo ucieka gdzieś ;) i dlatego myślę dążenie do głośności nasze co by go wyciągnąć:) No i niestety ale mi cicho ;), miękko ale za cicho.
Zara obadam jak to się ma do Toni Braxton :)
nano - 11-03-2010 00:29
Pompka tak, ale ja lubie jak numer sie buja, pompuje, oddycha. Czy cicho? Mysle ze takie kawalki nie powinny byc prasowane i momentami dochodzący RMS do -6dB styka. Przynajmniej to gra i nie płynie krew z uszu heh
jaca - 11-03-2010 00:52
Pompka tak, ale ja lubie jak numer sie buja, pompuje, oddycha. Czy cicho? Mysle ze takie kawalki nie powinny byc prasowane i momentami dochodzący RMS do -6dB styka. Przynajmniej to gra i nie płynie krew z uszu heh
W zderzeniu z Toni, to Twoje jest głośno :) i siedzi ładnie w stylistyce :) tam w refrenach też wokal jest ciszej, bas niższy, góra wyższa i cyka mocno ;) Może faktycznie czas się uspokoić ;)
Ja jestem głuchy i nie mam na czym odsłuchiwać, ot taka lużna opinia ;)
Ps. Wszystkie dziewczyny które tego słuchały, wybierały Twoją wersję ;):):)
Zdjęć nie dam ;)
nano - 11-03-2010 01:13
hahahaha, dawaj foty, nie gadaj
lestek - 11-03-2010 01:51
[QUOTE=nano;40427 (zaznaczam, monitory klujące w uszy - Adam) [/QUOTE]
A chłopakom nie podoba się góra w miksie.
Ciekawe zdanie. Na wstępie napiszę, że nie słuchałem Waszych próbek :)
Coraz częściej mam wrażenie, że miks brzmi tak, jak monitory , na których został*zrobiony. Ja np. w miksach robionych na S3A często przewalam górę, a w miksach robnionych na EMES Violett często przewalam wokale. Podobne doświadczenia mam z Mackie 624, na których w moich miksach dół był*wolny i przymulony, a wszystkie barwy mocno konturowe. W miksach robionych przeze mnie na K+H O300D przesterowane gitary były za cicho, i jakieś dziwne - bo przy słuchaniu rokendrola na tych monitorach właśnie takie wrażenie jest.
Też macie tego typu sposptrzeżenia?
Pozdrawiam!
nano - 11-03-2010 09:32
Coraz częściej mam wrażenie, że miks brzmi tak, jak monitory , na których został*zrobiony...
Coś w tym jest. Bywa ze nie raz, kiedy wiem na czym miksowany byl kawałek, mam odczucie, ze gra on właśnie jak monitory na których byl miksowany - ile w tym rzeczywistości a ile złudzenia nie wiem.
Ja mam zdanie takie, że nie ważne sa monitory (teoretycznie), to sprawa własnych upodobań i oczekiwań od głośnika. Ważne jest, to, by miks zrobiony na jednych monitach, przeniósł swoje brzmienie, proporcje itd itp, na inne zestawy, ale takiej oceny może dokonać jedynie osoba, która nie miksowała kawałka, a ma dostęp do kilku różnych żródel dźwięku i jest oczywiście nastawiona do oceny, a nie szukania wad w miksie, czy w monitorach.
Jakiś czas temu, mój kolo pracował na Event TR8 i kiedy dostawałem od niego miksy do analizy, grały dla mnie inaczej jak inne, komercyjne kawałki. Odkąd posiada Adamki, jego miksy wydaja się byc bardziej zbliżone do moich, a nawet więcej, można wyczuć ze robione byly na Adamach - brzmią jak dla mnie, po prostu o wiele lepiej.
nano - 11-03-2010 09:40
... i nie bez przyczyny, dobrze jest posiadać w studio dodatkowy zestaw.
Ma sie większą swobodę oceny miksów.
Fasol - 11-03-2010 12:37
Mój:
Lolo - 11-03-2010 13:42
no to jeszcze jedno podejście, trochę odpuściłem z prasowaniem